5 sposobów na to by nie przespać sezonu, gdy drzwi się nie zamykają i wykorzystać go jako dźwignie na słabe czasy

 DLACZEGO CO ROKU POPEŁNIAMY TEN SAM BŁĄD? W branży fitness/dance dwa momenty powodują wzrost naszego entuzjazmu i oddech po czasach „suszy” – są to okolice WRZEŚNIA, a potem STYCZNIA.

W zależności od branży przesuwa się to nieznacznie, niemniej jednak cała branża ma wtedy pełne ręce roboty, ponieważ Ci, co nie zdążyli do wakacji walą drzwiami i oknami by „coś zmienić, po wakacjach”, a Ci, którzy zapomnieli się w święta chcą jak najszybciej pozbyć się tego jako noworoczne postanowienie

Wielu z nas uznaje, że „tak już jest”, że w okolicach marca spada zainteresowanie, a grudzień notuje małe wzrosty ponieważ ludzie są zajęci świętami. Wielu z nas zaciska pasa w czerwcu mówiąc „byle do września”. Ale czy tak musi być?

 

Najpierw odczuwamy frustrację, że znów w wakacje spóźniamy się z czynszem, a potem czujemy wielki HYPE, że nasze sale zaczynają się zapełniać.

Przegapiamy wtedy ten moment, który mógłby być dźwignią na słabe miesiące i pomógłby nam uaktywnić osoby, które mogłyby wypełnić nasze sale w grudniu, kwietniu, czerwcu, a nawet sierpniu!

Jako że jako Fundacja ZarabiajnaPasji.com od lat obserwujemy i badamy to jak robią to inne placówki, to mamy z jednej strony pełne dane o problemach z jakimi się borykają, a z drugiej znamy nietypowe rozwiązania, które zadziałały i są skuteczne rok po roku.

Przygotowaliśmy dla Was 5 sposobów na to by nie przespać sezonu, gdy drzwi się nie zamykają i wykorzystać go jako dźwignie na słabe czasy

1. JAK I PO CO ZBIERAĆ DANE?

W pierwszej kolejności musisz zrozumieć po co w ogóle organizujemy różnego rodzaju zapisy, dni otwarte, ankiety, czy zajęcia pokazowe. Chodzi o DANE – ale nie o magazynowanie nr PESEL, a informacje zwrotne, namiary na ludzi, możliwość weryfikacji własnej oferty i możliwości nakłonienia do powrotu dając odpowiednią wartość, której nie znaleźli za pierwszym razem.

Ważne: jeśli organizujesz jakiś event czy zapisy na zajęcia zawsze zbieraj dane, nie ważne czy to dni otwarte, zajęcia próbne, pierwszy miesiąc gratis – zbieraj dane, które pozwolą Ci wyciągnąć odpowiednie wnioski (wiek, telefon, mail miejsce zamieszkania, oczekiwania, motywy dla których ktoś się pojawił). Mając taką wiedzę, wiesz skąd ludzie dotarli, kto stanowi większość zainteresowanych i do kogo trafiać w przyszłości, a na kogo nie tracić czasu

Przygotuj proces drugiego kontaktu, skoro ktoś przyszedł na próbne zajęcia X w sobotę, to stwórz proces, który ma doprowadzić go do pozostania na tych zajęciach. Co dajesz dodatkowego podczas zajęć próbnych, co może być powodem, by ta osoba chciała wrócić? Następnie co dzieje się po zajęciach, czy recepcja lub trener weryfikują zadowolenie takiej osoby lub pytają o zdanie, uwagi oraz w jaki sposób próbują zaczepić tę osobę, by od razu chciała zostać? Kolejno, czy dzień po ta osoba otrzymuje maila z podziękowaniem i informacją kiedy rusza najbliższa grupa o podobnym profilu? Czy 2-3 dni od zajęć próbnych ta osoba otrzymuje sms z pytanie o zadowolenie lub czy ktoś zadzwoni do niej pytając na zimno jak wrażenia i czy do nas wraca? To wszystko wpływa na podniesienie skuteczności i wcale nie jest zawracaniem głowy tej osobie – 90% z nich doceni to, że się o nią starasz – wiem, nie jest to logiczne, ale spróbuj kiedyś zrobić to z empatią i zainteresowaniem – efekt Was zaskoczy. Ostatnia faza, czy zbierasz dane osób, które były raz lub dwa i nie wróciły? To właśnie do nich możesz się odezwać po 2-3 miesiącach, może już jej się zmieniły plany i przyjemność sprawisz tej osobie gdy się przypomnisz – może ma trudniejszy okres w życiu i chętnie się u Ciebie pojawi doceniając zainteresowanie i pamięć?

O tym jakie dane zbierać, co z nimi robić i jak analizować w prosty sposób  mówił Wojtek Bizub na Jesiennej Szkole Managerów oraz ja sam opowiadałem jak je pozyskiwać i co z nimi robić. Wiesz, że te informację mogę sprawić, że zakres Twoich reklam stanie się tak precyzyjny, że 90% odbiorców to będą osoby ściśle stargetowane na podobne tym, które korzystają lub korzystały z usług?

Jak nie wierzysz, to zobacz wywiad z Wojtkiem Bizubem, na stronie Jesiennej Szkoły:
Wywiad Wojtek Bizub

 

2. OBOZY, WYJAZDY, WARSZTATY – PO CO TO JEST I JAK DZIAŁA?

Obozy, wyjazdy, warsztaty weekendowe, dodatkowe konsultacje – wykorzystaj okresy świąteczne, pory roku i baw klientów ponad standard.

Spójrz na to tak, zazwyczaj ktoś spodziewa się, że przyjdzie na zajęcia, dostanie wycisk i wyjdzie. W innej konfiguracji wejdzie na siłownie, poćwiczy i wyjdzie. Co zrobić zatem, by przytrzymać go na dłużej? Musisz popracować nad jego samodyscypliną, na zachodzie przeróżne placówki sportowe robią to w standardzie. Klient nie tylko kupuje karnet, ale też jest edukowany jak wytrwać w swoich pierwotnych postanowieniach.

Tyle o ile edukacja u nas kuleje i mało kto jest do niej przyzwyczajony poza szkołą, o tyle rozrywkę chłoniemy natychmiastowo. A gdybyś wykorzystał to do stworzenia cyklu eventów edukacyjnych pod płachtą rozrywkowych?

Całkiem inaczej zachowuje się klient/ kursant, który nie tylko kupi karnet na zajęcia czy siłownie, ale również zostanie zmotywowany do cotygodniowego biegania czy wspólnego treningu w parku. Nie wierze, że nie będzie warto poświęcić godziny w weekend lub wcześnie rano w tygodniu, by zarazić go dodatkowym zaangażowaniem w trening.

Zimą może być to wypad na basen i saunę lub próba zarażenia ideą morsowania. W sezonie gdy nie mamy pomysłu możemy organizować weekendowe akcje typu 90 dni do lata, do świąt, maraton pompek, czy zbiórka na cele charytatywne w zależności od ilości spalonych kalorii, grillowanie, Runmagedon – pomysłów jest wiele.

Zrób coś, by klient poza karnetem czuł, że robi coś dobrego nie tylko dla siebie (to tak naprawdę niewielka motywacja), ale przez to co robi, robi coś dobrego dla innych i tworzy część społeczności.
Taka społeczność chętnie wyjedzie z Wami na obóz jesienny, zimowy, wiosenny, letni. Zorganizuj wewnętrzne zawody w swojej dyscyplinie, by aktywować bakcyla zdrowej rywalizacji i chęć sprawdzenia siebie w boju. To też dodaje celowość do treningu – no bo po co mam ćwiczyć, czy mamy jakiś cel? Czy chodzi tylko o poprawne nastroju? To nie trwa długo i wcale nas nie motywuje.

Budując społeczność napędzasz ich do działania, a oni napędzają kolejnych. Taka społeczność częściej umówi się na prywatne konsultacje, chcąc lepiej wypaść na zawodach, taka społeczność nie odpuści treningów przy +35 stopni, taka społeczność przyjdzie w sobotę wieczorem robić pompki dla słusznego celu i chętnie zostanie na integrację przy piwie już po wszystkim – to olbrzymia siła, która będzie motorem w czasach, gdy „zwykli” klienci będą odpuszczali oni przyciągną swoich znajomych będąc Waszymi ambasadorami.

To będą ludzie, którzy przychodzą dla czegoś więcej niż tylko ćwiczenia, a dodatkowo jeśli jesteś dobry (a nie zakładam inaczej), zaufają Twoim rekomendacją na tyle, że nowa inicjatywa niema od razu będzie oblegana – co sprawi, że nie będziesz miał problemu z zapełnieniem grup, eventu czy obozu – nawet poza sezonem.

O tym jak tworzyć i pielęgnować takie grupy – mówił Bartosz Langa podczas #Jesiennej Szkoły Managerów (pod kątem budowania strategii reklamowej i wizerunku), ja natomiast pokażę Wam jak praktycznie zbudować społeczność, która pracuje na Was, pod warunkiem, że obronicie się 4 kluczowymi elementami, które zdradzę tylko na Jesiennej Szkole, tutaj możecie przeczytać więcej:

Wywiad Bartosz Langa

 

3. CZYM JEST KAMPANIA SPOŁECZNA I STRATEGIA DŁUGOFALOWA?

Powiedzieliśmy już o zbieraniu danych oraz o budowaniu społeczności, teraz pora na kolejną część:

Dobrze skrojona kampania społeczna i reklamowa – czyli musisz zrozumieć JAKI PROBLEM dotyka naszych odbiorców. Nie tylko motyw z jakim do nas przyszedł, ale w związku z czym w ogóle przyszedł.

Dajmy na to, Pani Kasia przychodzi do nas, by zrzucić 10 kg, a my popełniamy błąd skupiając się na jej motywie, a nie na przyczynie tego motywu – mówiąc krótko, dlaczego Pani Kasia chce zrzucić 10 kg, czy tylko chce poczuć się lepiej, czy może za pół roku ma ślub, albo w pracy nie czuje się dobrze, a może rzucił ją chłopak i chce się odgryźć stając się najszczuplejszą na dzielnicy – dowiedz się jakie jest ich dlaczego!

Korzystając z pkt 1 (zbieranie danych) oraz 2 (budowanie społeczności) masz już informacje kim są osoby, które się u Ciebie pojawiają i kierujesz się do znacznej większości tych, którzy przyciągasz nie walcząc bez sensu o osoby, które mimo, że przychodzą to nie pasują do społeczności i wiadomym jest, że szukają czegoś zgoła odmiennego niż to co oferujesz. Zbudowałeś też, drogi czytelniku społeczność, zatem te wszystkie osoby są gdzieś zgromadzone, masz do nich kontakt i stale podtrzymujesz relacje w grupie.

Warto zatem uśrednić to i dowiedzieć się z jakim problemem wcześniej borykały się te osoby, jakie miały obawy przed przystąpieniem do Twoich zajęć, co sprawiło, że je przełamały oraz z czym teraz walczą – to da Ci świetną podstawę pod nasze DLACZEGO!

Na tej bazie możesz wyciągnąć średnią, wiedząc już:
– do kogo trafiasz
– dlaczego trafiasz
– czego się boją
– co ich przekonuje

I stworzyć kampanię społeczną połączoną z kampanią reklamową, pokazującą częsty problem z jakim boryka się dana grupa. Możesz pokazać skąd bierze się ten problem, dlaczego jest taki ważny i jak go pokonać – a na dowód tego wskazać osoby, którym już pomogłeś, które same opowiedzą o efektach!

To się nazywa społeczny dowód słuszności – a jednocześnie najlepsze potwierdzenie Twojej skuteczności w działaniu.

ALE TO NIE KONIEC!

Masz już materiał na kampanie, pora z tego zrobić plan marketingowy, który musi zakładać:
– jakie materiały publikujemy i ile ich będzie
– co ile je publikujemy i w jakiej kolejności
– za pomocą jakich platform je publikujemy
– jak mierzymy efekty działań, by zbadać skuteczność lub jej brak

Do tego powinien pojawić się plan sprzedażowy, czyli:
– ile mamy czasu do finalizacji (np. pierwszych zajęć)
– na jakie bloki go rozdzielamy (jak mamy miesiąc to np na 4 bloki po 7 dni)
– jakie efekty musimy uzyskać w każdym z bloków
– jakie działania podejmujemy by osiągnąć te cele (nie liczmy, że zrobi się samo)
– co robimy gdy w którymś tygodniu nie damy radę wyrobić wyniku (modyfikujemy plan?)
– co robimy gdy kampania zbliża się do końca i nie wychodzi (odwołujemy, jednak ruszamy?)
– jakie zasoby posiadamy, by zrealizować powyższe

Oraz plan organizacyjny, czyli wszystko co pomoże nam zrealizować powyższe obietnice:
– na kiedy przygotować sale, trenera, infrastrukturę
– jakie materiały będą czekały na uczestników
– ile osób do obsługi jest potrzebnych itp.

Jak widzicie, dobrze skrojona kampania reklamowa czy społeczna musi zawierać kilka elementów, które pozwolą jej się nie rozlecieć po 3 postach i po dwóch plakatach robionych na szybko. Brzmi ciężko, ale uwierzcie mi, to tylko kwestia odpowiedniego rozpisania – o tym wszystkim będzie mówił Bartosz Langa – mistrz strategii reklamowych, który buduje na co dzień właśnie takie strategie dla dużych i średnich marek. Dzięki temu nie zostawiają pola do popisu przypadkowi – tylko celują w 100% efektu, więc nawet jak zrobią tylko 80% to jest to prawdopodobnie o 100% więcej niż zrobili by „na czuja”

4. JAK WYKORZYSTAĆ AKCJĘ WEEKENDOWE, BY PRZEKONAĆ, NIEPRZEKONANYCH?

Akcje weekendowe jako przypominajka dla nieaktywnych – wspominałem wcześniej jak ważne są dodatkowe akcje angażujące naszych stałych bywalców, ale zapominamy, że dodatkowe akcje to idealny sposób, by przekonać tych, którzy niby spróbowali tego co oferujemy, ale jednak zabrakło im samozaparcia i motywacji by zostać. Nie mówię oczywiście o „poszukiwaczach gratisów”, a o osobach, które ciężej się motywują – pojawiają się u nas na dniach otwartych i już nie wracają na zajęcia regularne, znów pojawiają się na zajęciach otwartych pół roku później i znów nie wracają. My myślimy, „że oni chcą jedynie za darmo”, a może chodzi o to, że ta osoba „próbuje siebie”, a nie testuje Waszą cierpliwość – można jej w tym pomóc, uzyskując lojalnego klienta i klubowicza, który będzie nam za to wdzięczny!

Po pierwsze pamiętamy, że projektujemy wydarzenie pod osoby niezdecydowane, niepewne, nieśmiałe swego (2 wpis), po drugie pamiętamy, by określić co to za grupa i jaki ma problem (3 wpis), a wiemy to wszystko zbierając początkowo dane i je selekcjonując (1 wpis). Mając to wszystko możecie zrobić akcję, która poruszy ich bliżej martwego okresu – grudzień, kwiecień, czerwiec.

Jedna z siłowni zorganizowała kiedyś genialną akcję wymierzoną właśnie w takie osoby „niepewne”. Na podstawie danych określili, że osoby przychodzą na pierwszy miesiąc i szybko rezygnują, na podstawie wywiadów i ankiet określili, że chodzi o to, że źle się czują w otoczeniu osób, które „wiedzą co robić i wstyd im poprosić trenera o pomoc, bo się inni będą patrzyli”. Widząc znaczną liczbę takich ludzi, znając ich problem zorganizowali kampanie, która pozwalała w wybranym czasie przyjść na siłownie grupowo i o danej godzinie, która była zarezerwowana tylko dla początkujących, trener tłumaczył wszystkim po kolei każdy sprzęt, co się na nim robi, jak się ćwiczy poprawnie, jakie partie mięśni pobudza. Następnie rozwiewał wątpliwości związane z mitami siłowni i pokazywał, że reszta chłopaków w klubie nie gryzie, a recepcja jest bardzo uprzejma i pomocna.

Efekt – większość osób wróciła po takim godzinnym wprowadzeniu, bo już wiedzieli co i gdzie mają i mogą robić. Zlikwidowano obawy dotyczące skomplikowanego sprzętu, osoba nie czuła, że marnuje czas bo z braku wiedzy kończyła zawsze na bieżni, rozwiano wątpliwości dotyczące klimatu na siłowni i pokazano, że stali bywalce szanują kogoś kto się stara, a nie tylko przychodzi robić zdjęcia – stworzyła się społeczność.

Efekt jest taki, że dzięki temu, że klub wyszedł na przeciw tym osobom, one nie chcą już ćwiczyć gdzieś indziej, tylko właśnie tutaj. Coś jak z fryzjerem, jeśli jeden dobrze Cię obsłuży to nie liczy się cena – może gdzieś jest taniej, ale Ty już zaufałeś temu jednemu i koniec.

Zastanów się zatem jaki procent ludzi Ci ucieka i dlaczego – spróbuj rozwiązać ich problem, bo być może będziesz tym, który pierwszy wyciągnie rękę i nie będzie wyśmiewał „sezonowców”, jednocześnie budując wiarygodność, lojalność i zaangażowanie, które się zwróci z nawiązką.

Przykład powyższy, to pomysł jednego z naszych prowadzących warsztaty – Mateusza Stypułkowskiego, z klubów Human Fitness (4 lokalizacje w Łodzi), który wraz ze swoim zespołem wymyśla genialne kampanie angażujące klubowiczów. Dzielił się tymi patentami w wywiadzie, który znajdziecie na tej stronie:

Wywiad Mateusz Stypułkowski

 

5. JAK BUDOWAĆ SPOŁECZNOŚĆ, KTÓRA STAJE SIĘ AMBASADORAMI?

PODSUMOWUJĄC dotychczasową wiedzę – otrzymaliście 4 kluczowe sposoby, które ściśle się ze sobą łączą

1. punkt – o zbieraniu danych
2. punkt – o budowaniu społeczności
3. punkt – o rozwiązywaniu konkretnego problemu
4. punkt – o dodatkowych akcjach weekendowych

Punkt 5 łącz to wszystko w całość i tutaj będę namawiał Cię do łączenia Twojej społeczności ONLINE! Możesz powiedzieć „ale ja już stworzyłem społeczność, po co jeszcze robić to online”, albo „przecież mam fan page i tam są wszyscy” – nie do końca.

Społeczność zgromadzona wokoło jednej idei (Twoje studio) to jedno, społeczność połączona poza studiem to całkiem coś innego. Wszystko rozbija się o podstawy komunikacji.

Spójrz na to z tej strony, jeśli masz społeczność skupioną wokół idei i chciałbyś im coś zakomunikować, musisz liczyć na to, że wszyscy pojawią się w jednym miejscu i czasie, a jeśli nie to musisz spalić nierównomiernie więcej energii, by przekazać komunikat i upewnić się, że takowy dotarł do wszystkich.

Inna sytuacja, by społeczność komunikowała się między sobą muszą pojawić się w jednym miejscu i czasie, a dodatkowe spotkania (gdyby grupa nie zebrała się w całości danego dnia) znów wymagają masy zaangażowania energii i czasu.

Możemy wykorzystać do tego maile lub nr tel, ale nie ma na nich interakcji między społecznością, brak wydłużonych komunikatów, emocji i nie spełnia ona aż tak potrzeby przynależności do grupy

Do czego zmierzam – poza tym, że skupiasz społeczność na sali, skup ją tak samo w sieci – za pomocą facebooka. Ale nie chodzi mi o fan page, bo tam nie masz panowania nad społecznością i nigdy nie wiesz czy ktoś widział komunikat czy nie – poza tym jest to forma otwarta i nie każdy chce się wtedy angażować.

Stwórz własną grupę społeczności, pod podobną ideą co na sali. Nie ograniczaj się jednak do zaproszenia ich i bombardowania plakatami nowych zajęć. Zadbaj o ich interakcje, zadawaj pytania na grupie, pytaj o rzeczy, które ich interesują, o rozwiązania jakie przyjęli o problemy z jakimi się borykają. Spraw by wymieniali się doświadczeniami między sobą – wtedy o wiele chętniej będą wchodzili w interakcję na żywo i będą dążyli do tych interakcji!

Więcej mówię o tym w tym materiale: Budowanie społeczności – Michał Kosel

Zadbaj by na tej grupie działo się coś co potraktują jako kontynuację zajęć. Poza pytaniami, dodawaj porady w swojej specjalizacji (diety, dodatkowe ćwiczenia, polecaj sprzęt), dziel się efektami swoich podopiecznych, relacjonuj zajęcia, wrzuć fotki czy video z danego dnia – by mogli sobie pobrać i wykorzystać u siebie. Może raz w tygodniu przeprowadź darmowy trening online – w niedziele, by ruszyć ich z kanapy na 20 minut.
Pytaj o rady dotyczące kolejnych eventów czy zakupu maszyn – niech społeczność czuje, że poza salą również ma wpływ na to jak wygląda przestrzeń, w której działają. Niech starsi stażem pomagają młodszym (zarówno fizycznie na miejscu jak i online).
Spraw, by mieli swoje miejsce na ziemi – fizycznie, ale też swoje miejsce w sieci.

Zacznij z czasem prowadzić kanały video z ćwiczeniami czy poradami. Pisz krótkiego bloga z informacjami, które mogą być dla nich przydatne, pytaj o ich potrzeby poza salą

Mając zarówno dane (fb je szczegółowo analizuje – pokaże Ci nawet kiedy społeczność jest aktywna na grupach i w jakim natężeniu), znając ich problemy, zapraszając osoby z pojedynczych akcji weekendowych (by się już angażowali nawet jak jeszcze nie są klientami – niech wejdą bo są tam zdjęcia lub filmy – niech zobaczą jaki klimat tam panuje), masz idealny start do tego co zaczyna być standardem na zachodzie, czyli produkty i usługi cyfrowe.

Z czasem możesz stworzyć materiały w formie e-booka, kursy online w 10 czy 30 odcinkach, prowadzić konsultacje dietetyczne online, pokazywać ćwiczenia na daną partię mięśniową czy motywować do zrzucenia danej ilości kilogramów za pomocą dłuższego programu treningowego (np. 90 dni do lata itp.). Zrobisz to ponieważ ludzie przywykli do oglądania Ciebie przez internet, wiedzą, że da się tak ćwiczyć, wiedzą również, że skoro nie mogą być na treningu to jest to idealna forma zastępstwa, za którą będą chcieli zapłacić – tyle razy już przecież udowodniłeś, że Twoja wiedza i umiejętności są tego warte!

Wkrótce mogą ćwiczyć z Tobą osoby z innych miast, ponieważ nie ograniczy Cię jedynie dana grupa ludzi. To dla Was jako trenerów dość istotny aspekt.

Wielu z Was ograniczonych jest do ok 10km przestrzeni, w której działa – takie podejście pozwoli Wam prowadzić jedynie te aktywności, które chcecie (a nie musicie), a pozostałe aktywności przerzucić mocno do sieci, bez uzależniania się od przypływu nowych na zajęciach. Połączenie jednego i drugiego może dać Wam nieco wytchnienia, swobody ale też niezależności, a Wy możecie komunikować się z Waszą społecznością jednym kliknięciem – gdzie ogranicza Was jedynie to, czy jesteście w stanie ich zainteresować treściami – a wierzę, że kreatywności Wam nie brakuje!

Podsumowując – mam nadzieje, że to nie był zmarnowany czas. Tak jak już wspominałem, te wszystkie elementy (i nie tylko) przerabialiśmy szczegółowo na #Jesiennej Szkole Managerów, gdzie pracowaliśmy w bardzo małych grupach i tylko na konkretnych, Waszych przykładach!

Kontynuacją Szkoły Managerów, jest powstająca właśnie Akademia Managerów Sportowych – Fintess Dance – gdzie 20 doświadczonych praktyków, nauczy Was jak profesjonalnie zarządzać nie tylko jako manager, ale jako lider, trener, szef czy kierownik. Fundacja przeznaczyła na ten cel 80 000 zł w stypendiach, dla pierwszych 20 studentów – sprawdź sam: www.Akademia.ZarabiajNaPasji.com
Jeśli jednak chciałbyś dostawać więcej takich rad, wystarczy, że zapiszesz się do naszej bazy mailowej, gdzie raz w tygodniu wysyłamy tego typu treści byś w całym tym zamieszaniu nie stracił najważniejszych informacji i rad dla Ciebie.

DARMOWE MATERIAŁY

Wystarczy, że klikniesz tutaj i zostawisz maila, a od razu otrzymasz darmowe materiały do pracy na start (4x video i 2x przydatny pdf + bon na 200 zł w naszej bibliotece cyfrowej). Kliknij w link: Zapisz się

Liczę na to, że ten wpis pozwoli Ci nie tylko wypełnić sale w trakcie sezonu, ale przede wszsytkim uda Ci się wykorzystać dźwignie, która utrzyma klientów w słabych okresach oraz pozwoli uruchomić tych, którzy normalnie, by się u nas nie pojawili. Daj znać, czy ten tekst był dla Ciebie przydatny – możesz napisać do mnie na PRV i wysłać ocenę od 1-10, chętnie wysłucham Twoich uwag lub doradzę indywidualnie, gdybyś czegoś potrzebował, drogi czytelniku.

Miłego dnia
Michał Kosel

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: